Grusza

Stoi grusza w polu,
słodkie grusze rodzi.
Powiedz ,że mi moja miła,
kto do Ciebie chodzi.

Nikt do mnie nie chodził,
ani nie nocuje.
Tylko ten mój kochaneczek,
co zemną tańcuje.

Przyszedł łon z wieczora,
na moje podwórko.
Wstawaj,wstawaj moja luba,
otwórz mi okienko.

Okna nie otworzę,
bo się mamy boję.
Mam ja chłopców na tysiące,
o ciebie nie stoję.

Nie stoisz ty o mnie,
ni konisia mego.
po cóż go ty uwiązała,
u żłobu pustego.

U żłobu pustego,
przy gołej drabinie.
Żegnaj, żegnaj moja luba,
ja idę do innej.

Wiśta konie wiśta,
nie zbaczać na drogę.
Tyś mnie luba opuściła,
ja ciebie nie mogę.

Tyś mnie opuściła,
to nie moja wina.
A ja ciebie nie opuszczę,
boś ładna dzieczyna HEJ