Oj stary jo se stary

Oj stary jo, se stary, potrzeba mi młody,
Oj żeby mi prowadziła, konika do wody.

Kunika do wody, kunika do wody,
Jo se Stary, stary potrzeba mi młody.

U sąsiada śwarno panna jak róża w ogrodzie,
Łuna to by mnie nie chciała ale ojciec koże.

Ojciec koże matka koże bo dziod ma talary,
Co jo bidno z nim uczynię kiej łun taki stary.

Zalicował się dziadzisko i wyszczyrzoł,
Wolałabym trzy dni nie jeść jak mu oddać gęby.

Raz się stary przycotowoł i mnie pocałował,
Jom się bidno rozbecała, dziod się oblizowoł.

Ło Jezusie, zlituj że się, wyrwij z dziada duszę,
Bo jak ty się nie zlitujesz, to jo sama muszę.

Bo jak ty się nie zlitujez, to jo sama muszę,
Łowinę mu łeb w pierzynę i dziada uduszę..