Szczęście emeryta

Czemu płaczesz emerycie, przecież nie jest Ci tak źle. Już nie musisz wstać o świcie i do pracy pędem biec.

Możesz leżeć do południa, patrzeć w sufit albo spać. Cóż Ci jeszcze brak do szczęścia Cóż Ci jeszcze można dać?

Gdy bezczynność Ci się znudzi Pół etatu sobie weź! Albo zajmij się ogródkiem i wyrywaj z grządki perz!

Możesz także bawić wnuki lub na spacer z pieskiem iść. W parku spotkać się z kolegą, bo biadolić, czyż nie wstyd?

Nie oczekuj na podwyżki, na oferty itp. Bo to nie jest takie ważne! Grunt to zdrowie, szanuj je!

Pij miksturki różne ziółka, I wygrzewaj w słońcu się, Można także do poduszki, Łyk koniaku napić się.