Tam na mostku

Tam na mostku na zielonym, tam przy olszynie, Jaś wygrywał na fujarce swojej dziewczynie.

Dzień dobry Ci moja Maryś, Brudne nogi masz.

Dzień dobry Ci mój Jasieńku, A ty w karty grasz.

A ja pójdę do strumyka, umyję nogi A ty przegrasz 100 talarów, będziesz ubogi.

Sto talarów, sto i dwieście, to jest niewiele, A tyś głowy nie czesała, cztery niedziele.

A cóż Ci to do mej głowy Jasieńku drogi, Jak ja ci się nie podobam, idź se do wdowy.

Ja do wdowy nie chodziłem, chodził nie będę, Ciebie Maryś pokochałem i kochać będę.