Tam pod borem

Tam pod borem pod lasem Pod zieloną dębiną Piłem wino czerwone Z ukochaną dziewczyną

Wyszła chmurka zza lasu Piorun strzelił w dębinę Dziewczę głośno krzyknęło Ratuj Janku bo ginę !

Oj nie zginiesz , nie zginiesz Oj nie zginiesz nieboże Ja cię na rączki wezmę Do łóżeczka położę.

Deszczyk padał i padał Całą nockę do rana Chłopcy polkę tańczyli Jam się z Jankiem kochała

Oj ten Janek , Janeczek On mi ukradł wianeczek On mi ukradł i schował jak mnie w usta całował .

Będziesz jadła , nie będę będziesz piłą , nie będę będziesz chłopców kochała Oj matulu , oj będę!