Podbój Dolnego Śląska!

W trzeci weekend lipca odbyła się kolejna wycieczka naszego zespołu, tym razem kierunkiem była Świdnica i Wrocław.

Wczesnym rankiem autobus wyruszył w kierunku dolnego śląska, gdzie pierwszym punktem wycieczki było zwiedzanie zamku Książ. Obiekt ten zajmuje 3 miejsce pod względem wielkości tego typu obiektów w Polsce, swoją pozycję plasuje tuż za zamkiem w Malborku i Wawelu. Jeszcze tego samego dnia grupa udała się do pobliskiej palmiarni. Bogactwo roślin z całego świata miało również nasz regionalny akcent, ponieważ znajduje się tam cytryna skierniewicka, która wywoływała uśmiech u każdego z osobna gdyż obecność tej rośliny była dużym zaskoczeniem.

Następnego dnia z wielkim hukiem, odbyło się zwiedzanie Sztolni Walimskiej. Napełnieni optymizmem odnalezienia „złotego pociągu”, gdyż to właśnie z tym miejscem związane są liczne pogłoski które w dalszym ciągu musiały pozostać w sferze niespełnionych marzeń i znów każdy musi iść do pracy. W sztolni został oddany hołd poległym tam ofiarom z Polski jak i z całego świata, którzy byli zmuszani do wycieńczającej pracy podczas II wojny światowej. Tego dnia oprócz zwiedzania sztolni czekało nas jeszcze jedno karkołomne wyzwanie, zdobycia szczytu góry: Wielka Sowa. Kilkuosobowa grupa śmiałków zdecydowała się na podróż dłuższym szlakiem, wiodącym najpierw na szczyt Małej Sowy, a dopiero później w miejsce docelowe. Pozostała część zdecydowała się na trasę krótszą, która bezpośrednio prowadziła na Wielką Sowę. Podczas spotkania zrobione zostało pamiątkowe zdjęcie, przedstawiające nas, jako zdobywców Gór Sowich.

Ostatniego dnia byliśmy zmuszeni pożegnać się ze Świdnicą, by następnie skierować się na podbój Wrocławia. Głównym punktem była Panorama Racławicka. Wielkie dzieło malarskie przestawiające starcie wojsk polskich pod wodzą Tadeusza Kościuszki z Rosjanami wywarło ogromny zachwyt i podziw u zwiedzających. Zaraz po wyjściu z muzeum, odbył się rejs statkiem po Odrze, a następnie spacer po największym zoo w Polsce, znajdujące się właśnie we Wrocławiu. Wieczorem wyszliśmy na stare miasto by podziwiać uroki nocnego życia.

W ten oto sposób upłynęła kolejna wycieczka naszej Cielądzkiej Cymbarki. Czas ten pozwolił nie tylko ‘’naładować akumulatorki’’, ale również nauczył wspaniałej historii naszego kraju i przedstawił malownicze krajobrazy naszej ojczyzny.

Autorzy zdjęć:

Autor tekstu: Adam Lesiak